Teraz jest 19 maja 2019, o 16:26

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Czy jesteś za przywróceniem Kary ćmierci za najbardziej brutalne przestĂŞpstwa?
Tak 81%  81%  [ 13 ]
Nie 19%  19%  [ 3 ]
Liczba głosów : 16
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 19:26 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwietnia 2004, o 10:00
Posty: 1816
Obrazki: 9
Lokalizacja: Wejherowo
Pochwały: 5
Płeć: Mężczyzna
Nie mogę znale ź Ś tematu o K Ś więc założyłem nowy, a to z tego powodu, iż znalażłem dosy Ś ciekawe argumenty niejakiego JKM:
Jako, że jest wielu nowych forumowiczów chciałbym także zapyta Ś o TAK lub NIE dla K Ś.

Kod:
Janusz Korwin-Mikke

Kara  Śmierci
1.  Temat roli kary  śmierci w utrzymywaniu porz ądku publicznego jest dzi ś niezwykle aktualny. Nast ąpiło bowiem zderzenie dwóch rozmaitych postaw. Tzw. "europejczycy" usiłuj ą za wszelk ą cenę usun ą Ś z europejskich kodeksów karę  śmierci - podczas gdy opinia publiczna wypowiada się zdecydowanie za zaostrzeniem sankcji - przy czym w sprawie kary  śmierci ok. 67% wypowiada się za jej utrzymaniem, ok. 20% przeciwko, a reszta nie ma wyrobionego pogl ądu.

Jest to dziwne o tyle, że "europejczycy" s ą - jak twierdz ą - demokratami. W tym jednak przypadku zdecydowanie odmawiaj ą uznania, że "większo ś Ś ma rację", "głos Ludu - głosem Boga" itd. Maj ą rację co do zasady: większo ś Ś nie powinna mie Ś nic do gadania, bo większo ś Ś zazwyczaj się myli. Je śli jednak założy Ś, że większo ś Ś nie ma racji w tak prostej - i dla wszystkich zrozumiałej - kwestii jak kara  śmierci - to jak zakłada Ś, że większo ś Ś ma rację w sprawach np. Konstytucji - nieporównanie bardziej skomplikowanych? Kto rezygnuje z referendum w sprawie kary  śmierci - ten powinien uczciwie powiedzie Ś: "Nie jestem zwolennikiem Demokracji!".

Inaczej głosy rozkładaj ą się w parlamentach. Np. w Wielkiej Brytanii zwolenników utrzymania kary  śmierci jest procentowo jeszcze więcej, niż w Polsce - natomiast kara  śmierci została zniesiona i kolejne kadencje Parlamentu nie potrafi ą jej przywróci Ś, cho Ś skutki braku kary  śmierci s ą zatrważaj ące. Wygl ąda to tak, jak gdyby Masoneria (masonami jest ogromna większo ś Ś parlamentarzystów - z tym, że we Francji jest to z reguły lewicowy Wielki Wschód - podczas gdy loże brytyjskie s ą o wiele bardziej zrównoważone politycznie) postanowiła, że zniesie karę  śmierci - i traktuje to jako jedno z ważniejszych swoich zada ą.

Podobnym - acz zabawnym - przykładem s ą pasy bezpiecze ąstwa w samochodach. Parlamenty uchwalaj ą nakaz ich stosowania niemal bez dyskusji podczas gdy referenda z reguły ten obowi ązek znosz ą. Jest to ciekawy przykład pokazuj ący, że tam, gdzie sprawy odczuwane s ą przez ludzi osobi ście i s ą powszechne - ludzie na ogół maj ą intuicje słuszne. Tam natomiast, gdzie społecze ąstwo uda się porozbija Ś na skłócone grupki o sprzecznych interesach lub też materia staje się bardziej abstrakcyjna - głos Ludu z reguły zawodzi.

Przeciwko karze  śmierci wysuwane s ą liczne argumenty - czasami wręcz humorystycznie absurdalne. W naszych rejonach używa się sloganu, że "zniesienie kary  śmierci zapobiega temu, by ewentualna dyktatura (w domy śle: komunistyczna) nie mogła dowolnie skraca Ś obywateli o głowę". Absurdalno ś Ś tego argumentu pozornie prostego i zrozumiałego - tkwi w tym, że je śli taki tyra ąski rz ąd dojdzie do władzy, a kara  śmierci będzie w owym czasie zniesiona to j ą po prostu przywróci! W dodatku, skoro za kar ą  śmierci wypowiada się ogromna większo ś Ś społecze ąstwa, dyktatura zarobi dzięki temu dodatkowe punkty w opinii publicznej!

Przykład ten pokazuje, jak "europejczycy" w samobójczym szale niszczenia wszystkiego, co stworzyło nasz ą (nie ich?) cywilizację - potrafi ą ogłupi Ś ludzi, którzy takie argumenty traktuj ą serio. Dopóki sami przez chwilę nie pomy śl ą, oczywi ście...

Innym argumentem, używanym często, jest możliwo ś Ś pomyłki s ądowej. Trzeba powiedzie Ś jasno i otwarcie: taka możliwo ś Ś istnieje! Co więcej: ze sprawozda ą wydaje się, że raz na 20-30 lat istotnie w którym ś kraju naszej cywilizacji zostaje za morderstwo skazana osoba, która z tym czynem nie miała nic wspólnego. Pomyłki się zdarzaj ą...

Trzeba jednak powiedzie Ś, że prawdopodobie ąstwo  śmierci w wyniku pomyłki s ądowej jest setki tysięcy razy mniejsze, niż od  śmierci w wyniku np. wyrzucenia przez okno jakiego ś ciężkiego przedmiotu - a z tego powodu nie każemy wszystkim trzyma Ś wszystkich okien zamkniętych!!

Podobnie: buduj ąc np. duż ą fabrykę kwasu siarkowego zdajemy sobie sprawę, że przy jej budowie najprawdopodobniej zginie, statystycznie bior ąc, jeden-dwóch robotników - a podczas jej pracy też będ ą wypadki  śmiertelne... Tym niemniej nie zakazujemy budowy fabryk!! Natomiast nasze bezpiecze ąstwo - zależ ące, jak za chwilę wykażę od istnienia kary  śmierci - jest chyba, do Diabła, ważniejsze, od kwasu siarkowego!! Nieprawdaż?

Inny argument: wykonywanie wyroków  śmierci nie ma żadnego wpływu na przestępczo ś Ś, co dowodz ą liczne statystyki - jest po prostu... fałszywy. Gor ąco proszę wszystkich, którzy tego typu argumenty słysz ą, by mówcę chwytali za guzik i nie puszczali, dopóki ów nie poda cho Ś jednej takiej rzetelnej statystyki!! Mam już 53 lata, studiowałem nieco i prawo i socjologię i jedyn ą pracę, jak ą znam na ten temat (co prawda z 1947 roku) dowodzi (przy użyciu skomplikowanych technik statystycznych), że kara  śmierci ma tak odstraszaj ący efekt, że zabicie (tak: używajmy wła ściwych słów - my zbrodniarza zabijamy, a nie "usuwamy spomiędzy żywych"...) jednego mordercy oszczędza  średnio 4.3 życia potencjalnych ofiar. Wyda je się, że władza ma obowi ązek dba Ś jednak o życie bogobojnych obywateli - a nie zbrodniarzy, którzy przez mord postawili się sami poza nawiasem społecze ąstwa.

Kolejne kłamstwo - stosowane w krajach katolickich - brzmi: Ko ściół Rzymski, w oparciu o przykazanie "Nie zabijaj" domaga się zniesienia kary  śmierci...

Jest to fałsz. Ko ściół Rzymski nigdy nie był przeciwny karze  śmierci (zreszt ą, gdyby nie kara  śmierci w ogóle nie byłoby nie tylko Ko ścioła Rzymsko-Katolickiego, ale i całego chrze ścija ąstwa, opartego przecież o Odkupienie - gdyż Chrystus nie mógłby zosta Ś skazany przez Piłata...) - sam j ą zreszt ą wielokrotnie zalecał. Inne Ko ścioły również: sam Kalwin skazywał na  śmier Ś odszczepie ąców. Mimo zdecydowanego zwrotu Ko ścioła Rzymskiego w lewo od pontyfikatu Jana XXIII w tej sprawie stanowisko to nie uległo zmianie - i jeszcze w 1993 roku Komisja kard. Ratzingera potwierdziła, że rz ądy maja prawo do stosowania kary  śmierci - rzecz jasna, w usprawiedliwionych przypadkach.

2.   Teraz więc słów kilka o tym, w jakich.

Warunki s ą dwa:

1) kara  śmierci może by Ś wymierzona wył ącznie za przestępstwo poważne. Więcej: bardzo poważne. Za morderstwo przede wszystkim. Za zbrodnię zdrady stanu - gdy postępek mógł  ści ągn ą Ś na kraj wojnę, rewolucję lub inn ą klęskę, w wyniku czego zginęłoby wiele osób. Za przestępstwo tak poważne, że nie ukaranie go zdecydowanie mogłoby doprowadzi Ś do rozprzężenia porz ądku w pa ąstwie (np. rabunki w okresie groż ącym rewolucj ą).

Motywacja jest prosta: kara  śmierci musi by Ś czym ś wyj ątkowym - w przeciwnym razie przestanie by Ś czynnikiem odstraszaj ącym, co więcej: skazywanie na karę  śmierci za drobniejsze przestępstwa mogłoby spowodowa Ś, że przestępca w ucieczce mordowałby - gdyż już byłoby mu wszystko jedno...

Tu uwaga odno śnie tradycyjnego systemu brytyjskiego, gdzie za first degree murder kara  śmierci była automatyczna; wydaje się, że jest rzecz ą słuszn ą, by mordercy pozostawi Ś cie ą nadziei: je śli skruszony odda się w ręce sprawiedliwo ści i nie będzie groził życiu innych ludzi - może liczy Ś na łaskę. W przeciwnym razie morderca w obronie życia będzie zabijał - i będ ą dodatkowe ofiary. Oczywi ście, je śli zezwierzęcona bestia zabija i tak - to trzeba j ą zabi Ś. Wyrokiem s ądowym, je śli trafi w ręce wymiaru sprawiedliwo ści.

2) kara  śmierci może by Ś wymierzona wył ącznie za przestępstwo popełnione umy ślnie - czyli np. morderstwo z premedytacj ą.

Karanie - nawet za  świadome (ale nie zaplanowane) zabójstwo mija się z celem. Wyobra źmy sobie męża, który zastaje nieoczekiwanie ukochan ą żonę z kochankiem; je śli zabije kochanka (lub nawet oboje) - skazywanie go na karę  śmierci mija się kompletnie z celem, gdyż nikogo to nie odstraszy: w momencie popełniania czynu zabójca kompletnie nie zastanawia się, czy za zabójstwo jest dożywocie, kara  śmierci czy 10 lat. Nawiasem mówi ąc s ądy w krajach roma ąskich potrafi ą w takich przypadkach zabójcę wręcz... uniewinni Ś. (Wydaje się to pewn ą przesad ą: zupełny brak kary powoduje czasem, że zabójcę gryzie sumienie - i nawet popełnia samobójstwo; odcierpienie, cho Śby i symbolicznej, kary "oczyszcza" to sumienie i pozwala wróci Ś do równowagi; lewica nazywa to "resocjalizacj ą")

Je śli natomiast przestępstwo było planowane, kara  śmierci bezwzględnie może by Ś - i powinna zosta Ś zastosowana. Rozważymy to bardziej szczegółowo.

3.  Prawicę różni od Lewicy stosunek do człowieka. o ile Lewica traktuje człowieka, jak małe dziecko - Prawica domaga się, by traktowa Ś go jako istotę dorosł ą i odpowiedzialn ą. Lewica uwielbia urzędowo zmienia Ś lub ogranicza Ś decyzje jednostki - Prawica pozostawia wiele swobody i dla decyzji ma szacunek. Je śli kto ś chce skoczy Ś z okna, zażywa Ś narkotyki, zawrze Ś niekorzystn ą dla siebie umowę to jego sprawa, a nie władzy pa ąstwowej! Lewica, oczywi ście, okna zasłania siatkami (jak w więzieniu, nawiasem mówi ąc...) narkotyków użycza pod kontrol ą (narodowi socjali ści wręcz karz ą za ich zażywanie), a umowę (nawet testament!) można próbowa Ś unieważni Ś jako "sprzeczn ą z interesem społecznym".

Konsekwentnie Lewica ogranicza ludzi tysi ącami przepisów utrudniaj ących - jak krowie wej ście w szkodę - zej ście na zł ą drogę; Prawica puszcza ich na szerok ą i głębok ą wodę. I, równie konsekwentnie: Lewica nie karze ludzi zbyt surowo (czy można ukara Ś  śmierci ą krowę, nawet je śli urwawszy się z postronka rozdeptała dziecko???) - natomiast Prawica powiada: masz woln ą wolę, jeste ś odpowiedzialny - więc za złe uczynki będziemy cię karali.

Je śli kto ś planuje mord, to wkalkulowuje również to, że za to grozi kara  śmierci...

... tu odwołam się do porównania. Przez las biegnie linia kolejowa. Kowalski wie, że w południe przejeżdża ni ą poci ąg. Kładzie mimo to głowę na torach. Ok. 12.00 machina parowa przejeżdża po szynach - i tę głowę mu ucina...

Czy powiemy, że zawinił maszynista? albo budowniczy kolei? Nie: powiemy, że Kowalski chciał, by mu głowę cięto - i tyle. Nikt, poza Kowalskim, nie jest za to odpowiedzialny - nieprawdaż?

Dokładnie to samo jest z kar ą  śmierci: Kowalski wie, że za morderstwo grozi kara  śmierci? Wie! Mimo to z zimn ą krwi ą morduje. Rusza machina sprawiedliwo ści - i mu głowę obcina. Koniec dyskusji: ani kat, ani sędzia, ani prokurator nie s ą temu winni... Prawica po prostu szanuje wolę mordercy - wida Ś tak samo, jak Kowalski chciał, by śmy go powiesili; jego wola - jego wybór...

Można powiedzie Ś, że morderca mógł liczy Ś, że go nie schwytaj ą... Można! Kowalski też mógł liczy Ś, że dzi ś akurat poci ąg nie przejedzie - albo, że maszynista zdoła go wyhamowa Ś... Ale nic z tego nie wynika.

Co do lewicowych pomysłów typu: "To nie morderca jest winien, tylko społecze ąstwo, które go tak ukształtowało" (pomysłów, które z wolnego człowieka robi ą wła śnie krowę lub osła, za którego odpowiada wła ściciel) - to najlepszy odpór dał im przed stu laty pewien sędzia z Wirtembergii.

Otóż w owych czasach, gdy lewicowe teoryjki stawały się już modne, stan ął przed nim morderca. Człowiek bez sumienia i zahamowa ą: kradł od młodo ści, następnie rabował, gwałcił, mordował - dla zaspokojenia drobnych nawet zachcianek. Jego adwokat wywodził jednak, że wychował się on był w  środowisku, które tolerowało, a nawet popierało przemoc, gwałt, rabunek i zabójstwa; tak więc - konkludował postępowy mecenas - to nie pods ądny, lecz społecze ąstwo winne jest (przynajmniej w dużej czę ści) za czyny oskarżonego!!

I oto w uzasadnieniu wyroku sędzia uznał całkowicie argumenty obrony!

Jest prawd ą - powiedział ów sędzia - że to społecze ąstwo, w którym wzrastał oskarżony, jest winne temu, że popełniał on niecne czyny. Jednakże on, sędzia, wychowywany był w społecze ąstwie, które surowo potępia kradzieże, rabunki, gwałty i mordy; tak więc to nie sędzia, lecz społecze ąstwo jest winne, że oto wła śnie wydal on wyrok  śmierci!!

To rozumowanie pokazuje, że argument Lewicy jest nie tyle fałszywy - ile w ogóle nie dotyczy sprawy. Oskarżonego skazujemy, by przykład odstraszył innych, by wyrówna Ś moraln ą szalę win, by pozby Ś się zagrożenia ze strony tego osobnika - a to, czy "społecze ąstwo" ponosi też jak ą ś winę, jest bez najmniejszego znaczenia! Ta sprawa nie jest w ogóle przedmiotem procesu s ądowego - bo to nie "społecze ąstwo" zabiło, lecz skazany. Gdyby "społecze ąstwo" rzuciło kamieniem i kogo ś zabiło - to by znalazło się ono - a nie kamie ą! - przed obliczem s ądu; gdyby śmy uniewinnili tego mordercę, to potraktowaliby śmy go wła śnie jak martwy kamie ą - a nie jak istotę ludzk ą. Zwracam uwagę, że nie jest tu istotne, czy człowiek ma woln ą wolę - czy nie; nasza etyka, reguły naszej cywilizacji nakazuj ą traktowa Ś go jako istotę woln ą wol ą obdarzon ą. I kropka. Czyni ąc inaczej, ubliżamy (według naszych poję Ś) jego człowiecze ąstwu. Je śli kto ś uważa, że nie jest człowiekiem, tylko "cz ąstk ą kolektywu" - to niech jedzie do Chin. Cho Ś ostatnio i tam etyka konfucja ąska bierze znów górę nad rozumowaniem tzw. legistów (korekta: sic!).

Tu przeciwnicy kary  śmierci usiłuj ą zazwyczaj twierdzi Ś, że istnienie kary  śmierci nikogo nie odstrasza. O statystykach już pisałem. Teraz argumenty praktyczne.

Sam parokrotnie siedziałem w więzieniu razem z przestępcami zawodowymi. Wiem więc z autopsji, że ludzie ci na ogól (nie wszyscy, zgoda!) znakomicie kalkuluj ą...

4.  Tu mała dygresja o kalkulacjach.

Przeciwnicy - nie tylko kary  śmierci, ale i surowo ści kar - twierdz ą, że surowo ś Ś kar nie odstrasza; odstrasza za to ich nieuchronno ś Ś.

Zapewne w dużej mierze maj ą rację: nieuchronno ś Ś jest też ważna...

...ale, u Licha, nie najważniejsza!

By to udowodni Ś załóżmy, że za np. pobicie obowi ązuje grzywna w wysoko ści, powiedzmy, jednego dolara. I koniec. Czy ma kto ś w ątpliwo ści, że liczba pobi Ś by mocno wzrosła - nawet, gdyby były wykrywalne w lOO%?!!? Ba! Można rzec, że wykrywalne by były - bo raptownik robiłby sobie zdjęcie z nog ą na powalonym przeciwniku, sam by szedł na policję, płacił tego dolara - i pokwitowaniem (wraz ze zdjęciem) przechwalałby się przed znajomymi! !

Tym, co odstrasza jest tzw. "Nadzieja matematyczna" na wyrok...

"Nadzieja matematyczna" - to po prostu uci ążliwo ś Ś wyroku mnożona przez prawdopodobie ąstwo jego zafasowania. Je śli bandzior ocenia, że szansa wpadki przy włamaniu wynosi 20%, a grozi mu za to 5 lat - to "nadzieja matematyczna" wynosi rok więzienia.

Proszę zauważy Ś, że każdy zawodowiec doskonale wie - cho Śby z autopsji - iż szansa wpadki istnieje. I jakkolwiek nisko by j ą w swym zadufaniu szacował, to dwa razy większy wyrok daje w efekcie dwa razy większy efekt odstraszaj ący.

Oczywi ście, że trzeba radykalnie zwiększy Ś wykrywalno ś Ś przestępstw; sęk w tym, że zrobi Ś to jest bardzo trudno. Natomiast surowo ś Ś wyroków (niekoniecznie poprzez lata więzienia!!) można zwiększy Ś natychmiast. Oczywi ście: do pewnych granic. z tych samych powodów, dla jakich nie należy szafowa Ś kar ą  śmierci za drobne przestępstwa, nie należy też szafowa Ś ciężkimi wyrokami za jeszcze drobniejsze!! We wszystkim trzeba zna Ś miarę.

5.  Kalkulacja zawodowca wygl ąda tak: Nowak ma jutro wyj ś Ś z więzienia. Podchodzi do ą Zieli ąski - kumpel po fachu - i powiada: "Stary, zrób mi po wyj ściu to-i-to". A tamten na to: "Słuchaj: to ci zrobię, bo za to jest tylko dwójka; a tego nie, bo w razie czego przy******l ą mi pi ątala".

Czy kto ś ma w ątpliwo ści, że przestępcy wkalkulowuj ą karę w swoje postępowanie?

Innymi słowy: dzi ś można wynaj ą Ś mordercę za 20 milionów - bo w Polsce "obowi ązuje moratorium" na wykonywanie kar  śmierci. Gdyby zamordowanie człowieka karane było "czap ą" bez większego gadania - wynajęcie mordercy kosztowałoby zapewne ze 100 milionów. Albo jeszcze drożej.

Czułbym się więc wielokrotnie bardziej bezpieczny...

I tyle.

Tak nawiasem: wię źniowie odczuwaj ą paniczny lęk przed kar ą  śmierci: je śli s ą wierz ący - boj ą się kary po  śmierci; je śli s ą niewierz ący - jest to dla nich kres wszystkiego. I - uwaga: wię źniowie niemal bez wyj ątku s ą za utrzymaniem kary  śmierci!! Dlaczego?

O, to bardzo proste: nikt nie lubi siedzie Ś w jednej celi z morderc ą...

Gdyby, według recept PT Humanistów, znie ś Ś karę  śmierci i zast ąpi Ś j ą, powiedzmy, dożywociem, to w celi z pospolitym złodziejem, wysoko ceni ącym swoje wyj ątkowe zdolno ści (a tak: dobry złodziej to artysta w swoim zawodzie - i ceni się wysoko!!) siedziałby typ, który może go w nocy, ot tak, dla rozrywki - pokraja Ś i zje ś Ś na surowo i nic mu zrobi Ś nie można!

Nie można - bo dożywocie jest kar ą najwyższ ą! Oczywi ście, może on zamordowa Ś nie tylko współwię źnia - ale strażnika, policjanta, sędziego i adwokata; bo co mu kto zrobi? Najwyższa możliwa kara, to dwa tygodnie karceru...

 Żadne tłumaczenie, że "można mordercę zamkn ą Ś do klatki z pancernymi  ścianami" - nic nie daje. Morderca musi je ś Ś. Musi wydala Ś - a je śli zatka się odpływ, to kto ś musi wej ś Ś do celi i naprawi Ś rury! A je śli zachoruje to mamy go nie leczy Ś? Polecam tu film "Milczenie owiec"... A zreszt ą: z każdej klatki jest wyj ście. W niektórych krajach zdarzaj ą się rewolucje, trzęsienia ziemi i tym podobne wydarzenia.

Pierwszymi zagrożonymi s ą współwię źniowie - i strażnicy.

Na zako ączenie tej partii rozważa ą: jako internowany wraz z podejrzanym towarzystwem "solidarno ściowców" przekonałem się ze zdumieniem, że głoszone przeze mnie pod cel ą pogl ądy, że człowiek powinien by Ś karany zgodnie z kodeksem, podzielaj ą: internowani policjanci, strażnicy więzienni i przestępcy kryminalni; natomiast "soliduraki" uważały jak jeden głupek, że w stosunku do przestępców należy by Ś tolerancyjnym!!

Sytuacja, w której złodziej twierdzi, że jak w kodeksie jest dwójka, to on nie protestuje i chce odsiedzie Ś dwa lata - a przyszły kandydat do władzy dowodzi, że temu złodziejowi dzieje się krzywda i społecze ąstwo nie powinno go traktowa Ś tak okrutnie - byłaby humorystyczna... gdyby nie fakt, że ci niewydarzeni faceci istotnie dorwali się do władzy. Czego skutki widzimy na ulicach.

6.  Przeciwnicy kary  śmierci twierdz ą, że by Ś może wysoko ś Ś kary odstrasza - ale kara  śmierci jest kar ą wyj ątkow ą - i nie działa tak samo, jak inne.

Przeprowadzę teraz tzw. dowód nie wprost zwany fachowo reductio ad absurdum:

Przypu ś Śmy przez chwilę, że przeciwnicy kary  śmierci maj ą rację w obydwu punktach:

1) kara  śmierci jest kar ą straszn ą i wyj ątkow ą;

2) zamiana kary  śmierci na inn ą nie powoduje zwiększenia liczby morderstw w społecze ąstwie.

W takim razie od dnia - powiedzmy 1 kwietnia znosimy karę  śmierci zastępuj ąc j ą np. 25 latami więzienia.

Zgodnie z założeniem (2) liczba morderstw nie wzrosła.

No, to za trzy miesi ące proponujemy zmniejszenie 25 lat więzienia - do 15. Skoro zamiana straszliwej i wyj ątkowej kary  śmierci na 25 nie spowodowała zwiększenia liczby mordów - to po cholerę stosowa Ś tak ostre  środki?

A po dalszych trzech miesi ącach zredukujemy te 15 lat do np. 7. Potem do dwóch. A potem do jednego dnia. Od czego liczba morderstw nie ma prawa wzrosn ą Ś...

Ostatnie zdanie jest z pewno ści ą fałszywe. To za ś oznacza, że co najmniej jedno z założe ą jest fałszywe.

Fałszywe jest, oczywi ście, założenie (2). Nawet, gdyby śmy nie mieli statystyk, pokazuj ących, że kara  śmierci odstrasza - to i tak udowodnili śmy niniejszym, że odstrasza Ś musi. ..

Jednak celem kary  śmierci nie jest wył ącznie odstraszanie. Gdyby tak było - nie mieliby śmy prawa jej stosowa Ś. Co więcej: byłoby wówczas wszystko jedno, czy po morderstwie powiesimy mordercę - czy kogokolwiek innego...

7.  Kara  śmierci ma przede wszystkim wymiar moralny. Morderca płaci cenę za swój - za swój!! - czyn. Mordercy w zasadzie skłonni s ą to przyzna Ś - je śli w ogóle przyznaj ą się do morderstwa. Najlepszym przykładem jest Eligiusz Niewiadomski - morderca Gabriela Narutowicza - który przed s ądem wręcz domagał się, by go na  śmier Ś skazano. Kryminali ści zazwyczaj przyznaj ą to dopiero przed egzekucj ą - gdy już wiedz ą, że nie maj ą szans na łaskę; przedtem walcz ą jeszcze o swoje nędzne życie.

Przeciwnicy kary  śmierci zapominaj ą o tym, że każdemu trzeba wymierzy Ś - sprawiedliwo ś Ś.

Wyobra źmy sobie, że siedzę sobie na tarasie swojego domu. W s ąsiednim domu w ogródku dziewczynka bawi się lalk ą. Nagle zza krzaków wyskakuje bandyta z tasakiem i unosi go w górę, by rozpłata Ś dziecku głowę.

Powiedzmy, że żyjemy w wolnym kraju - i przypadkiem mam przy sobie pistolet. Chwytam, go, strzelam - i bandzior pada martwy. Rodzice dziecka mi dziękuj ą - a ja nie mam żadnych wyrzutów sumienia - nieprawdaż? A teraz wyobra źmy sobie, że w moim kraju nie wolno posiada Ś broni (lub też po prostu nie miałem jej pod ręk ą); bandyta rozpłatał dziewczynce głowę - i schwytała go policja.

Czyż nie jest niesprawiedliwym, że bandyta, który tylko chciał zabi Ś dziecko - karę  śmierci poniósł - natomiast ten, który zamordował, odsiedzi tylko kilka lub kilkana ście lat w więzieniu (nawiasem pisz ąc: w Europie "dożywocie" oznacza  średnio 7 lat więzienia).

Czyż nie byłoby niesprawiedliwe, że  śmier Ś na miejscu ponosz ą: włamywacz, który nie zatrzymał się na powtórny okrzyk strażnika lub człowiek, który ucieka przed policj ą często z błahego powodu natomiast morderca zabijaj ący z zimn ą krwi ą - nie?

Kara  śmierci za najwyższe przewinienia - to po prostu przywrócenie naturalnego ładu w społecze ąstwie - ładu zaburzonego przez mordercę przecież. Poczucie to jest tak silne, że w niektórych okresach zabijano nawet zwierzęta, je śli przyczyniły się do  śmierci człowieka! Tak - nawet zwierzęta, cho Ś nie obdarzamy ich posiadaniem wolnej woli...

8.  Utrzymanie kary  śmierci oznacza jednak nie tylko wyrównanie rachunków z morderc ą - ale i ochronę nas wszystkich.

Nie chodzi tylko o to, co jest oczywiste, że wykonanie kary  śmierci oznacza, że przynajmniej ze strony tego bandyty nic nam nie grozi. Pamiętajmy, że w Indiach tygrysy zazwyczaj nie napadaj ą na ludzi; gdy jednak trafi się tygrys-ludojad, natychmiast wyruszaj ą na ą łowy - bo skoro raz przełamał tabu, to może by Ś gro źny dla wszystkich. Z podobnych wła śnie powodów w Europie zabijano i zwierzęta domowe, które (cho Śby przypadkiem) zabiły człowieka. To samo z morderc ą: tabu zakazuj ące zabijania bli źnich jest bardzo silne - i dlatego ten, co raz je przełamał, staje się wielekro Ś gro źniejszy od innych.

Nie chodzi też tylko o to, że potencjalni mordercy zawahaj ą się - i oszczędz ą potencjalne ofiary. To jest też, oczywi ście, bardzo ważne. Ale nie tylko o to...

Chroni nas to też przed fanatykami politycznymi (nie przed religijnymi!!); taki facet wierzy w nieuchronno ś Ś Rewolucji Powszechnej - więc bez zmrużenia oka podkłada bombę pod dworzec wypełniony lud źmi; żadne ofiary nie s ą zbyt wielkie dla Rewolucji... a dożywocie? He-he-he: przecież za trzy lata płomie ą Rewolucji ogarnie kraj - a on nie tylko zostanie zwolniony z celi, ale jeszcze i ministrem zostanie. Najprawdopodobniej: ministrem policji...

Czy do takiego przemówi inny - poza stryczkiem - argument?

S ą i inne, mniej znane argumenty. Wnikliwy polityk, Stanisław Michalkiewicz podkre śla na przykład, że je śli Polska zniesie karę  śmierci, a np. Białoru ś i Ukraina nie - to wtedy gangsterzy z tamtych krajów będ ą  ści ąga Ś odruchowo (lub  świadomie) do Polski, jako do miejsca, w którym znacznie bezpieczniej prowadzi się najbardziej ryzykowne formy gangsteryzmu...

Kto ś mógłby powiedzie Ś, że dla gangstera perspektywa dożywocia (albo i 20 lat) odsiadki jest też odstraszaj ąca. Otóż, jak już wiemy - nie. Ale gdyby nawet była, to dochodzi jeszcze jeden ważny czynnik:

Gdy w pa ąstwie nie obowi ązuje kara  śmierci, to zdecydowany szef gangu staje się znacznie silniejszy od szefa pa ąstwa - BO ON MO ŻE DOWOLNEGO CZ ŁOWIEKA UKARA †  ŚMIERCI Ą - A TAMTEN NIE!!

Dlatego kraje, w których zniesie się karę  śmierci, w sposób nieunikniony staj ą się prędzej lub pó źniej łupem rozmaitych mafii.

Szef gangu może spokojnie o świadczy Ś ministrowi: "Zrób Pan to-i-to - bo jak nie, to zabiję Pana; albo Pana córkę" Jak wiemy z filmu "Ojciec chrzestny" dobrze jest jeszcze przed tym obci ą Ś łeb ulubionemu koniowi ministra - i położy Ś mu j ą na łóżku. Skutek - wy śmienity!

Powiedzmy jednak, że ten, co obcinał koniowi łeb, zostanie schwytany - i skazany nawet na dożywocie. Co szkodzi szefowi gangu posła Ś następnego do naczelnika więzienia - z propozycj ą nie do odrzucenia: "Wypu ś Ś Pan mojego człowieka, bo jak nie..."

A w razie potrzeby trzeciego lub czwartego. W razie oporu - można naczelnika usun ą Ś - np. podkładaj ąc mał ą bombkę. Który ś kolejny naczelnik się załamie...

W ten sposób bezkarne gangi opanuj ą kraj - a  ści ślej bior ąc: opanuje go najsilniejszy. I można się tylko modli Ś, by uczynił to jak najszybciej (ponownie wprowadzaj ąc karę  śmierci, oczywi ście!!) zanim w ten cały rozgardiasz wkrocz ą obcy, by zaprowadzi Ś swój porz ądek. Niestety: na ogół nie bywaj ą to Rzymianie, tylko Hunowie...

Nie s ą to tylko rozważania teoretyczne. Wydarzenia takie s ą w Polsce na porz ądku dziennym - gangi stały się ważnym czynnikiem politycznym. Przerastaj ą zreszt ą aparat pa ąstwowy do tego stopnia, że swoich ludzi nie wypuszczaj ą z więzie ą sił ą ani gwałtem: raczej przekupuj ą sędziów, prokuratorów i polityków. Europa!!

9.  W Europie też jest to samo acz jeszcze kilkana ście lat temu panowały tam metody barbarzy ąskie. Najlepszym przykładem jest sprawa Baader-Meinhoff. Ulryka Meinhoff i Andrzej Baader byli przywódcami potężnej (kilkadziesi ąt - ale znakomicie zorganizowanych i ideowych osób) Frakcji Czerwonej Armii. RAF mordowała i porywała ludzi, podkładała bomby i po osi ągnięciu niepokoju społecznego miała zamiar przej ą Ś rz ądy w całej Republice Federalnej Niemiec. Pieni ądze i bro ą brała od StaSi - i nigdy się nie dowiemy, czy nie wiedzieli o tym, że je śli by udało im się rozwali Ś pa ąstwo federalne to i tak przyjd ą komuni ści i ich rozwal ą w pierwszej kolejno ści...

Otóż policji udało się tę bandę złapa Ś - prawie całkowicie. Tak czy owak ich proces odbył się w niesłychanie silnie strzeżonym budynku - i dostali najwyższy wymiar kary - tj. dożywocie...

Co zrobili pozostali na wolno ści członkowie RAF?

Porwali samolot i zagrozili zastrzeleniem wszystkich pasażerów, je śli władze RAF nie wypuszcz ą ich koleżanek i kolegów...

Mało kto pamięta, jak zareagowały władze RFN.

Otóż na drugi dzie ą, dziwnym przypadkiem, wszyscy uwięzieni członkowie gangu Baader-Meinhoff - jeszcze poprzedniego dnia weseli, graj ący w ping-ponga, pełni nadziei na uwolnienie - "popełnili samobójstwo". Nawet pistolety sk ąd ś zdobyli...

Praktycznie nikt w Niemczech nie miał i nie ma w ątpliwo ści, że tych ludzi z zimn ą krwi ą zamordowano. I było to zasadne: gdyby tego nie zrobiono, RAF porywałaby dalsze samoloty (lub wpadłaby na lepsze pomysły porwanie samolotu to był pomysł już ograny...) i byłyby setki i tysi ące ofiar.

I dlatego nikt ani wtedy, ani dzi ś nie ż ąda w Niemczech wykrycia sprawców tego mordu; nie pyta: kto wydał ten dramatyczny rozkaz?...

Popełnili samobójstwo i koniec.

Tak post ąpiły, rz ądzone przez Lewicę, Niemcy. Ja, jako prawicowiec, kazałbym trzyma Ś się prawa: niechby porwano jeszcze ze dwa samoloty, zgwałcono córkę naczelnika więzienia i wysadzono w powietrze dworzec to by Niemcy wprowadziły karę  śmierci.

To znaczy: kara  śmierci w Niemczech istnieje - bo przecież j ą wykonano... tyle, że potajemnie - i bez wyroku s ądowego.

Czy nie lepiej, by po prostu figurowała w Kodeksie??!?

10.  W Polsce kara  śmierci jest jeszcze w Kodeksie Karnym - acz Lewica usiłuje j ą znie ś Ś. Boi się wprost - no bo wybory ale próbuje okrężnie. Np. gdy dzięki czujno ści posłów UPR nie przyjęto całego Protokołu Rady Europy, wył ączaj ąc z niego Paragraf 6 (wła śnie o karze  śmierci...) - próbuje się j ą przemyci Ś poprzez "pakiet ustaw europejskich" zawieraj ący "zakaz stosowania kar okrutnych i kalecz ących". A czyż kara  śmierci nie okalecza - w dodatku trwale? Póki co walka trwa i musimy j ą wygra Ś. Dla bezpiecze ąstwa nas - i naszych dzieci. Jak bowiem mamy by Ś bezpieczni od rabusiów, złodziei i gwałcicieli - gdy ci widz ą, że nawet mordercy s ą praktycznie bezkarni??? No, to oni musz ą by Ś proporcjonalnie karani jeszcze niżej. I s ą! I to jest konsekwentne i logiczne!! W tej walce Lewica (przypomnijmy, że amnestię w 1990 roku przyjęto na wniosek posła Jana-Marii Rokity z Unii Demokratycznej; na tym człowieku ci ąży krew ludzi pomordowanych przez hordy zbirów powypuszczanych przedwcze śnie z więzie ą - obecnie pałeczkę przejęły UP i czę ś Ś SLD) użyła jeszcze jednej broni. Nie zakazanej - bo... nie istniej ącej.

Nazywa się ona: "Moratorium na wykonywanie wyroków  śmierci".

(...)

Według mojej jednak opinii żadnego "moratorium" nie ma: jest przestępcza zmowa kilku osób na szczytach władzy, osób, które nie dopuszczaj ą do wykonywania legalnych wyroków wydawanych przez s ądy Rzeczypospolitej! Jak w tej sytuacji wygl ąda powaga s ądów? Oraz podporz ądkowanie władzy wykonawczej władzy s ądowniczej? Co z praworz ądno ści ą??

_________________
"...niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy..."
"...i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
"...Bądź wierny Idź..." - Król Poetów Zbigniew Herbert


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 19:47 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 listopada 2004, o 11:46
Posty: 2127
Obrazki: 33
Lokalizacja: Sychowo
Wiek: 39
Płeć: Mężczyzna
Dla mnie przykład z Kowalskim z głow ą na torach jest wystarczaj ący.

_________________
Nie odpowiadam za treść moich komentarzy oraz postów na forum, są one własnością administratorów i redakcji serwisu www.wejher.com.


Góra
 Zobacz profil Prywatny album  
 
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 19:58 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwietnia 2004, o 14:08
Posty: 1015
Obrazki: 67
Lokalizacja: z domu
Pochwały: 7
Wiek: 32
Płeć: Mężczyzna
przeczytalem, najemniku znasz moje zdanie ;)

_________________
"There's no such thing as a free lunch." Milton Friedman


Góra
 Zobacz profil Prywatny album  
 
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 20:28 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 kwietnia 2004, o 15:23
Posty: 2397
Obrazki: 40
Lokalizacja: Wejherowo
Wiek: 48
Płeć: Kobieta
Niesmialo pipsne- jestem nadal przeciw karze smierci, nawet jesli argumenty pana JKM sa wcale niezle.

_________________
Pozdrawiam. Anda.


Góra
 Zobacz profil Prywatny album  
 
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 21:19 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwietnia 2004, o 14:08
Posty: 1015
Obrazki: 67
Lokalizacja: z domu
Pochwały: 7
Wiek: 32
Płeć: Mężczyzna
postaw wiec jakies tezy, ktore przekonaja innych. poza tym pamietaj: tylko krowa nie zmienia pogladow. ;)

_________________
"There's no such thing as a free lunch." Milton Friedman


Góra
 Zobacz profil Prywatny album  
 
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 23:16 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lutego 2005, o 22:55
Posty: 2358
Lokalizacja: Wejherowo
Pochwały: 6
Wiek: 50
Płeć: Mężczyzna
Moje zdanie. Kara śmierci to nie kara - to eliminacja. Jestem za wprowadzeniem bardziej surowszych więzie ą gdzie obraz takiego odosobjnienia będzie sie śnił do ko ąca życia osadzonym. To jest wła ściwa resocjalizacja dla recydywistów (i nie tylko). Taka osoba dwa razy się zastanowi przed popełnieniem następnego przestępstwa. A dla zwyrodnialców całkowite odosobnnienie i rygor "jak diabli" sami będ ą prosi Ś o śmier Ś. (troche przesadziłem)

_________________
Pozdro-Bobik.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 12 lipca 2005, o 23:18 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 kwietnia 2004, o 10:00
Posty: 1816
Obrazki: 9
Lokalizacja: Wejherowo
Pochwały: 5
Płeć: Mężczyzna
Śmiało Anda, co jeszcze trzyma Cie w przekonaniu o "wyższo ści" nie stosowania K Ś?

[ Dodano: Sro Lip 13, 2005 12:21 am ]
Bobik napisał(a):
Moje zdanie. Kara śmierci to nie kara - to eliminacja. Jestem za wprowadzeniem bardziej surowszych więzie ą gdzie obraz takiego odosobjnienia będzie sie śnił do ko ąca życia osadzonym. To jest wła ściwa resocjalizacja dla recydywistów (i nie tylko). Taka osoba dwa razy się zastanowi przed popełnieniem następnego przestępstwa. A dla zwyrodnialców całkowite odosobnnienie i rygor "jak diabli" sami będ ą prosi Ś o śmier Ś. (troche przesadziłem)

Bobik, chyba nie do ko ąca przeczytałe ś argumenty przeciwko zamianie K Ś na więzienie oraz przeciwko różnym "resocjalizacjom". Powiem Ci tylko, że ja nie mam ochoty płaci Ś z moich podatków na takiego degenerata. :diabel2:

_________________
"...niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy..."
"...i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..."
"...Bądź wierny Idź..." - Król Poetów Zbigniew Herbert


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lipca 2005, o 00:40 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 kwietnia 2004, o 17:20
Posty: 4373
Obrazki: 4
Lokalizacja: Wejherowo
Pochwały: 1
Płeć: Mężczyzna
najemnik - z moich podatkow to wspanialomyslnie moglbym obdarowac degeneratow chlebem i woda + slomiany siennik. na cala reszte (ja wiem? maselko czy dzemik siakis?) musieliby zapracowac. obojetnie jak. najlepiej (zeby nie odbierac pracy uczciwym) tlukac takie wielkie kamienie na troche mniejsze, i mniejsze i mniejsze... przedterminowe zwolnienie powinno byc wyjatkowa nagroda za naprawde wzorowe zachowanie, a nie automatycznym skracaniem wyrokow po odbyciu jakiegos tam procenta kary. dozywocie powinno byc dozywociem - jakby te pomysly przeszly, to bylbym sklonny zrezygnowac z kary smierci. oczywiscie gdybam sobie bez sensu, bo i kara smierci i moje przemyslenia na ten temat sa zupelnie niehumanitarne i niepoprawne politycznie a co za tym idzie zadnych szans nie maja.

pozdrowienia

_________________
"we need to be all that we can be"
:-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lipca 2005, o 06:20 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2004, o 18:30
Posty: 2937
Obrazki: 21
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 44
Płeć: Mężczyzna
Ja powiem, że do ko ąca nie mam wyrobionego zdania na ten tamat... nie mogę się zdecydowa Ś, argumenty JKM s ą przekonywuj ące, a to zaraz znajdę artykuł z równie przekonywuj ącymi pogl ądami innego publicysty. Wydaję mi się, że piekielnie rygorystyczne więzienia, gdzie skazany nie żyje jak król, ale jak szmata- byłyby wystarczaj ące, w ko ącu przestępca pomy śli: zabiję to będę siedział do ko ąca życia w puszcze i żarł suchy chleb i pił wode z kibla, to może by Ś nawet gorsze niż śmier Ś- długowieczne męczarnie. :)

Tak w ogóle to bardzo ciekawy felieton, dzięki ;-).

_________________
"Ilo­raz in­te­ligen­cji tłumu równy jest IQ najgłup­sze­go je­go przed­sta­wiciela podzielo­nemu przez liczbę uczes­tników".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lipca 2005, o 10:12 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 czerwca 2004, o 22:21
Posty: 1049
Obrazki: 7
Lokalizacja: Wejherowo
Wiek: 49
Płeć: Mężczyzna
Moje zdanie na ten temat się niezmienio :D Wręcz się utwierdziem w nim po przeczytaniu tego felietonu.

_________________
Pozdrawiam, Jarek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 lipca 2005, o 23:47 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lutego 2005, o 22:55
Posty: 2358
Lokalizacja: Wejherowo
Pochwały: 6
Wiek: 50
Płeć: Mężczyzna
olew napisał(a):
najemnik - z moich podatkow to wspanialomyslnie moglbym obdarowac degeneratow chlebem i woda + slomiany siennik. na cala reszte (ja wiem? maselko czy dzemik siakis?) musieliby zapracowac. obojetnie jak. najlepiej (zeby nie odbierac pracy uczciwym) tlukac takie wielkie kamienie na troche mniejsze, i mniejsze i mniejsze...

Ja też nie mam ochoty płaci Ś podatków na zwyrodnialców, wiedz ąc, że utrzymanie wię źnia jest droższe niż dziecka w domu opieki.
Dlatego też zgadzam się z powyższym.

_________________
Pozdro-Bobik.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: moje 3 grosze
PostNapisane: 14 lipca 2005, o 20:54 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 sierpnia 2004, o 19:50
Posty: 94
Lokalizacja: Wejherowo
Płeć: Mężczyzna
Tezy Janusza Korwin-Mikke'go pochodz ą z jego ksi ążeczki "O karze śmierci". Mam j ą w domowej bibliotecze. Pochodzi z pierwszej połowy lat 90-tych.
Ja całkowicie zgadzam sięz autorem. Co więcej. Od tego czasu miałem możno ś Ś przysłuchiwa Ś się dyskusjom wielu przeciwników kary śmierci i nigdy nigdzie nie usłyszałem żadnego sensownego argumentu przeciw KS.
Argumenty podane przez JKM nie wyczerpuj ą oczywi ście tematu. Dla osób wierz ących ważn ą rzecz ą powinien by Ś Katechizm Ko ścioła Katolickiego, gdzie jest mowa o karze smierci i sytuacjach w których jej stosowanie jest (podkre ślam: jest) uzasadnione.
Swego czasu brałem udział w internetowych dyskusjach o KS i przedstawiałem wiele argumentów za. Nie chcę się powtarza Ś i ponownie pisa Ś elaboratów.
Moim zdaniem je śli kto ś pomimo całej masy sensownych i logicznych argumentów jest przeciwny KS, to mam poważne w ątpliwo ści czy ta osobawa potrafi wyci ąga Ś wnioski z oczywistych faktów. Przypomina to zachowanie małego rozkapryszonego dziecka: a ja i tak wiem swoje. Trudno.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 lipca 2005, o 20:59 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwietnia 2004, o 14:08
Posty: 1015
Obrazki: 67
Lokalizacja: z domu
Pochwały: 7
Wiek: 32
Płeć: Mężczyzna
mimo wszystko zdanie innych nalezy szanowac :o e: (poki co tylko jedna Anda przeciw)

_________________
"There's no such thing as a free lunch." Milton Friedman


Góra
 Zobacz profil Prywatny album  
 
PostNapisane: 14 lipca 2005, o 21:01 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2004, o 18:30
Posty: 2937
Obrazki: 21
Lokalizacja: Gdańsk
Pochwały: 44
Płeć: Mężczyzna
Je śli ko ścółek jest za kar ą śmierci to ja się pytam co z pi ątym przykazaniem danym od samego boga. Czy to papież ustalił zasady dla chrze ścijan czy bóg, bo już w ko ącu nie wiem :(: .

_________________
"Ilo­raz in­te­ligen­cji tłumu równy jest IQ najgłup­sze­go je­go przed­sta­wiciela podzielo­nemu przez liczbę uczes­tników".


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 15 lipca 2005, o 09:22 
Offline
-
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwietnia 2004, o 17:57
Posty: 3056
Lokalizacja: Nie SKĄD a DOKĄD idę
Płeć: Mężczyzna
A ja jestem przeciw karze śmierci.

_________________
Nie sprzeczaj się z głupcem, najpierw sprowadzi cię do swego poziomu, a potem pokona doświadczeniem

www.armator-i-skipper.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL